23.12.2016

Merry Christmas.

Merry Christmas.
Ostatnimi czasy mało zaglądam w wirtualny świat.
W Nowym Roku mam postanowienie, aby częściej tu bywać.
Póki co czas uciekać do obowiązków... 

Wiele rzeczy w moim życiu się zmienia i staram się poświęcać czas właśnie tym zmianom. Z racji, że zbliżają się Święta - a raczej nie pozostało zbyt wiele czasu - pragnę w tym poście złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia.

Mam nadzieję, że każdy z Was w te Święta będzie miał kogoś z kim będzie mógł dzielić ten wyjątkowy czas.
Rodzina, przyjaciele, może Wasza druga połowa...
Życzę Wam, by ten czas minął w spokoju, przyjaznej atmosferze.
Żeby każda chwila była przepełniona miłością i radością.
Aby te chwile- były szczere.
Nie zmieniajcie się, dążcie do swojego celu...

oraz życzę Wam jeszcze Szczęśliwego Nowego Roku.


Ściskam,

J.




27.11.2016

Wake up and make up! #1

Wake up and make up! #1
Tego posta jak i kolejne najbliższe posty postanowiłam poświęcić makijażowi. Uwielbiam się malować, w sumie robię to praktycznie codziennie, ale bywają dni, kiedy wcale tego nie robię. W tych postach pokarzę Wam moje najczęstsze makijaże na co dzień i od święta. Od razu napiszę, że profesjonalistka nie jestem, nie robię tego idealnie, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba. :)

W każdym poście opiszę co dokładnie zrobiłam, jakimi kosmetykami, gdzie są dostępne i w jakiej cenie można je zakupić.

Czas na post #1.




Ten makijaż uznaję za wieczorowy/imprezowy. Mało kiedy używam eyelinera- a tutaj akurat go wykorzystałam. Nie lubię podkreślonych brwi od linijki- dlatego nigdy tego nie robię. Próbowałam już nie raz, ale wygląda to u mnie jakbym była pajacem z cyrku.  Zacznijmy więc od bazy pod makijaż- w tym makijażu użyłam bazy TOO FACED - Hangover Primer, dostępna w Perfumerii Sephora w cenie 139zł. Kolejnym krokiem był podkład - Rimmel - Match Perfection, używam nr 200, dostępny w wielu Drogeriach i Perfumeriach - cena to ok. 20zł wzwyż. Następnie użyłam cieni do powiek- wybrałam cienie do powiek marki Sleek  Make Up - z palety Vintage Romance, kolejno od wewnątrz odcienie: Pretty in Paris, Marry in Monte Carlo, Honeymoon in Hollywood, Bliss in Barcelona i na końcu Romance in Rome - rozcierałam cienie ze sobą - pędzelkiem Hakuro H77. Paleta Sleek dostępna jest od Allegro po strony internetowe- ceny różnorodne. Ja na swoją trafiłam na Allegro, wygrywając licytację za ok 20zł z wysyłką. Nad linią rzęs zrobiłam kreskę eyelinerem w psiaku Catrice - dostępnym w drogeriach Natura i tam właśnie go zakupiłam, oczywiście jest też możliwość zakupu go w innych sklepach np. online, cena w Natura to ok. 15zł. Kolejnym krokiem był tusz do rzęs, mój ulubieniec ostatnio to tusz Max Factor 2000 Calorie, raczej nie muszę go przedstawiać, bo to kultowy kosmetyk. Dostępny jest on praktycznie wszędzie, cena waha się od 15-35zł. Gdy oko już pomalowałam musiałam dokończyć makijaż twarzy. Użyłam pudru matującego ESSENCE - all about matt, kupić ho można np w Drogerii Natura. Uwielbiam go za to, że jest transparenty- więc dopasuje się praktycznie do każdego kolorytu cery, cena jest różnorodna od 10-20zł. Następny krok bronzer CATRICE - Sun Glow Matt - nakładany na kości policzkowe, czoło- tuż przy linii włosów, broda. Bronzer dostępny m.in w Drogerii Natura od ok. 15-20zł. Dodałam też "różowości" na moje kości policzkowe, akurat tutaj róże z paletki Make Up Revolution - Sugar and Spice, paleta dostępna w Rossmann i w Drogeriach Internetowych - ceny różnorodne 20-30zł. Na końcu pokolorowałam usta pomadką Eveline - Aqua Platinum w odcieniu 429, co do ceny - nie jestem pewna, ponieważ pomadka była prezentem- dostępna jest w Rossmann, Hebe i Drogeriach Internetowych ok. 10-15zł.

Makijaż gotowy i możemy śmigać na imprezę!

Jak Wam sie podoba taki post?
Jesteście zainteresowani kolejnymi?





23.11.2016

Rozświetlamy twarz... - kosmetyki, których używam.

Rozświetlamy twarz... - kosmetyki, których używam.



Kochacie makijaż tak jak ja? 


Zawsze twierdziłam, że rozświetlanie twarzy jest jedynie dla osób, które nie borykają się z tłustą i problematyczną cerą- nic bardziej mylnego- jeśli robi się to z umiarem- jest WSPANIALE.
W tym poście chciałabym Wam przedstawić kosmetyki, których używam do rozświetlania mojej twarzy. Nie mam za dużo rozświetlaczy i nie są też to kosmetyki z najwyższych półek sklepowych.


Pierwszy produkt, który jest ze mną w sumie najkrócej, jest to paleta róży, bronzerów i rozświetlaczy marki Make Up Revolution. Paleta Ultra Blush Palette w wersji Sugar&Spice. Mam ją główni ze względu na róże- tak to sobie tłumaczyłam, jednak przy pierwszych ruchach pędzlem z rozświetlaczem uznałam, że róże wymiękają, a te dwa rozświetlacze umieszczone całkiem na końcu nie są tu przypadkowo. W duecie z różami jak i w wersji solo- sprawują się idealnie. Cudownie podkreślają kości policzkowe i bardzo dobrze sprawdzają się w konturowaniu twarzy. Kosmetyk godny polecenia w całości, ale to rozświetlacze są tu dla mnie najlepsze.


Drugi produkt tej samej marki co poprzednik. Make Up Revolution oferuje przepiękną serię kosmetyków I <3 MAKE UP.  Stałam się szczęśliwą posiadaczką "serduszka" róży-rozświetlaczy tejże serii. Blushing Hearts w wariancie kolorystycznym Iced Hearts to idealny produkt dla mnie. Nie dość, że samo opakowanie potrafi zauroczyć to i wnętrze jest wspaniałe. Odcienie w wersji solo jak i wymieszane ze sobą stanowią idealne rozświetlenie i lekkie zarumienienie twarzy. Pigmentacja jest doskonała, dlatego warto też ostrożnie machać pędzelkiem, by nie świecić się za mocno. Sprawdza się idealnie. Ja podkreślam nim kości policzkowe i lekko rozświetlam nos i brodę. 

Ostatnim produktem jest rozświetlacz w perełkach marki Essence. Mam go w sumie najdłużej i to on
zachęcił mnie do zakupienia innych produktów. Edycja Cookies & Cream nie dość, że zachęca opakowaniem to i zapachem- przypominającym PRAWDZIWE, słodkie ciasteczka. Chciałoby się je schrupać jak draże, które dostępne są w sklepach spożywczych, ale raczej nie skończyłoby się to dobrze. Perełki są niezwykle miękkie, bardzo dobrze rozcierają się podczas pocierania ich pędzlem. Ich delikatna barwa naturalnie podkreśla i rozświetla twarz. Cudnie opalizują cerę, podkreślając jej naturalne piękno. produkt wg mnie idealny na lato - z światłem słonecznym wyglądają cudownie na mojej twarzy.

Wszystkie trzy produkty polecam. Nie mam tutaj żadnego z ulubieńców, każdy posiada w sobie coś wyjątkowego co mnie zauroczyło. Poza świetnymi opakowaniami wnętrze także jest wspaniałe. Warto przetestować tym bardziej, ze produkty są ogólnodostępne i nie są drogie.


A Wy macie swoich ulubieńców? :)








Copyright © 2014 my world my style my life , Blogger